 |
O spektaklu
"Bianka" jest połączeniem fragmentów prozy Brunona Schulza "Wiosna" z cytatami ze "Sklepów cynamonowych". Adaptacja opiera się na prostym założeniu, że Bruno Schulz nie zginął w drohobyckim gettcie, tylko , tak samo jak Witold Gombrowicz, na krótko przed wybuchem wojny wyjechał z kraju, by w Hollywood spróbować sił jako autor scenariuszy filmowych. W prowincjonalnym amerykańskim teatrze ogląda sztukę, która staje się pretekstem do jego własnych przemyśleń, wzbogaca ją siłą swojej wyobraźni. Sam wchodzi na scenę jako sobowtór aktora i umiera śmiercią wielkiego twórcy. Znika w sztuce, roztapia się w rzeczywistości, którą wykreowała jego wyobraźnia.
Premiera "Bianki" odbyła się w czerwcu 2006 roku.
Obsada
Scenariusz, reżyseria, scenografia - Janusz Klimsza
Asystent reżysera - Klaudiusz Szymiczek
Bruno Schulz - Mariusz Osmelak
Dr Freud - Ryszard Malinowski
Sobowtór Rudolf - Dariusz Maraksa
Superman - Klaudiusz Szymiczek
Johnie Walker - Janusz Kaczmarski
Torreador Manolito - Ryszard Pochroń
Marlon Brando grający Psa - Bartosz Dziedzic
Bianka - Katarzyna Wojczyk
Sobowtór Bianki - Ewa Kus
Adela - Lidia Chrzanówna
Rozmowa z reżyserem Januszem Klimszą
Czy Bruno Schulz należy do Twoich ulubionych autorów? Dlaczego?
Tak, należy. Zetknąłem się po raz pierwszy z jego prozą pod koniec gimnazjum i od razu, tak samo jak Marquez, Schulz zachwycił mnie swoją wyobraźnią, która jest magiczna i wyjątkowa. Bardzo mi się podoba jego język, język młodopolski, a może nawet barokowy, który jest opanowany absolutnie. Myślę, że jeżeli chodzi o pracę z językiem to Schulz na pewno mieści się w absolutnej czołówce literatury polskiej. Poza tym oczywiście jego wyobraźnia jest niezwykła. Jest to fenomen, absolutnie wyjątkowy, nawet w skali światowej. Zresztą z wykształcenia był on malarzem, nawet pracował jako nauczyciel rysunków w gimnazjum. To widać w jego prozie, która jest bardzo impresjonistyczna, bardzo malarska.
W "Biance" ożywają i materializują się wizje Schulza, pojawiają sie też postaci spoza jego prozy, np. Superman, Johnie Walker, Torreador. Czy mógłbyś powiedzieć, czemu one służą? Jaka jest ich rola?
Myślę, że służą kontrastowi właśnie tego świata, który wywodzi się gdzieś ze środkowej Europy, a przeciwstawione są mu ikony ze świata showbiznesu. "Bianka" nie jest dosłownym przeniesieniem prozy Schulza na scenę, dlatego, że jego proza jest bardzo bogata w warstwie słownej, literackiej. Trudno przenieść impresjonistyczny klimat jego prozy na scenę. Dlatego tematem jest sam Schulz. Schulz jako autor magiczny w kontraście z czymś, co w pewnym sensie, nie jest aż tak bardzo magiczne.
rozmawiała Joanna Wania

|
|
 |